Free Shipping on Orders €100+
Bardziej kwiecista: Michelle Mendoza

„Jestem kobietą, ale czuję się bardzo silna w tym sensie, że mogę być w pokoju pełnym moich kolegów z pracy lub prezesa i czuć się jak równa z równymi sobie” – mówi Michelle Mendoza o swojej pozycji w branży. To miejsce, na które pracowała przez ponad dziewięć lat. Było pełne wyzwań i innych przeszkód, które dzielnie pokonywała.
Michelle Mendoza jest wiceprezes ds. innowacji w Sweet Flower. Sweet Flower to sieć aptek w Kalifornii, która oferuje produkty najwyższej jakości i zapewnia piękną atmosferę oraz komfortowe warunki zakupów. Priorytetem są dla nich również marki BIPOC. „Nasza sprzedaż detaliczna powinna odzwierciedlać charakter naszych społeczności. Od tego, co oferujemy na półkach, po to, kogo zatrudniamy. Wiele mówi się o równości społecznej oraz markach i operatorach BIPOC. Myślę, że wiele osób o tym mówi, ale w pewnym sensie uczyniliśmy to naszą misją” – mówi wiceprezes Sweet Flower.
Przygoda Michelle z konopiami rozpoczęła się od edukacji w latach 2013-2014. Przyjaciel, który otwierał aptekę w West Hollywood, chciał, żeby Michelle dołączyła. „Powiedziała: »Wysłuchaj mnie, zanim odmówisz. Chcę, żebyś mi pomogła; poprowadź tę aptekę«” – mówi Mendoza. „A ja na to: »Jesteś szalona, bo nic nie wiem o konopiach«. A ona na to: »Nie, nie, nie, potrzebuję cię. Możesz się wszystkiego nauczyć«. Trafiła więc na mnie w idealnym momencie. To był mój pierwszy krok, a potem rzuciłam się na głęboką wodę i zaczęłam uczyć się wszystkiego, co mogłam o [konopie]” – mówi wiceprezes Sweet Flower.
Pracując w aptece medycznej, Michelle widziała, jak ludzie używają konopi, aby poprawić jakość życia lub wyzdrowieć. Od razu poczuła, że w tej roślinie kryje się coś wspanialszego. Przenieśmy się do teraźniejszości – Michelle odpowiada za dobór i skład produktów w jednym z największych i najlepszych sklepów z konopiami indyjskimi w Kalifornii. Jej zadaniem jest dosłownie zapewnienie ludziom dostępu do tego samego leku, który – jak widziała – odmienił ich życie.
Choć były satysfakcjonujące, dziewięć lat Michelle Mendozy w branży konopnej nie obyło się bez osobistych przeszkód. Zapytana o napotkane wyzwania, odpowiada: „Powiedziałabym, że wewnętrznym wyzwaniem, z którym się zmierzyłam, była wiara w siebie, że mogę to zrobić”. Kontynuuje: „Zawsze mnóstwo oczu zwróconych jest na ciebie, kiedy zaczynasz robić furorę. Teraz jestem kobietą na stanowisku kierowniczym w dużej sieci handlowej. Mnóstwo oczu i ludzi, którzy czasem chcą cię tu i ówdzie zepchnąć na ziemię. Staram się nie zwracać na to uwagi; mam misję. Wiem, jaka jest moja misja i staram się jej trzymać”.
W przyszłości Mendoza ma nadzieję na większą różnorodność i większy dostęp do informacji, przestrzeni na półkach i możliwości odniesienia sukcesu w tej branży. „Myślę, że wiele dzielnic i społeczności naprawdę potrzebuje wsparcia tej branży i jej pełnego rozwoju. Mam nadzieję, że każdy stan weźmie to pod uwagę, opracowując swoją politykę. I nie tylko to, ale ludzie pociągną stany do odpowiedzialności za to, co opracowują. Po prostu zróbcie to dobrze”.
Obserwuj Michelle na Instagramie Tutaj.
Autorzy:- Fotografia: Jessica Miller
- Agent: Dara Siegel
- Włosy & Makijaż: Shideh Kafei
- Szafa: Ashley Guerzon
- Stylista rekwizytów: Shelby Kay
- Produkcja: Szabnam Azadeh